Mieszkańcy gminy Wohyń podziękowali za tegoroczne plony
Region
Pon. 14.09.2026 18:22:28
14
wrz 2026
wrz 2026
Dożynki gminno-parafialne w Wohyniu odbyły się w niedzielę, 13 września. Uroczystość rozpoczęła się od Eucharystii w kościele parafialnym. Mszy Świętej przewodniczył ks. Józef Chwalisz, proboszcz parafii w Suchowoli. Homilię wygłosił ks. Henryk Kalitka, proboszcz parafii w Wohyniu, który mówił o znaczeniu pracy rolników, odpowiedzialności za polską wieś oraz trosce o przyszłość produkcji żywności.
– Dziś właśnie dziękujemy w pierwszym rzędzie Panu Bogu za to, co jest wokół nas. Za tę możliwość pracy, by zdobywać chleb, by ten chleb stał się pokarmem dla nas i wszystkich innych. Dziękując Bogu, chcemy też dziękować tym ludziom, którzy pracują na roli – mówił ks. Henryk Kalitka. Kapłan podkreślał, że dożynki są nie tylko okazją do podziękowania za zebrane plony, ale również czasem refleksji nad życiem człowieka. Posłużył się przy tym symbolem ziemi i ludzkiego serca. – Chodzi o to, żeby ta gleba, którą nazywa się każdy człowiek, ta gleba naszych serc wydawała dobre owoce. Łatwiej uprawić ziemię, może żeby sypnęła ziarnem, niż kształtować siebie. Uprawiajmy dobrze glebę naszych serc, niech ona wydaje właściwe owoce – mówił proboszcz parafii w Wohyniu.Starostowie dożynek o pracy na roli
Część oficjalna dożynek odbyła się na boisku szkolnym. Starostami tegorocznego święta plonów byli Marek i Magdalena Rymuszka ze Świerży. Prowadzą gospodarstwo o powierzchni około 90 hektarów. Zajmują się przede wszystkim uprawą zbóż i kukurydzy oraz hodowlą bydła mięsnego. Jak podkreślali, jednym z największych problemów, z jakimi obecnie mierzą się rolnicy, są niskie ceny zbóż przy jednocześnie wysokich kosztach produkcji. Wśród wyzwań wymieniali także ceny nawozów i paliwa oraz rozbudowaną biurokrację. Mimo tych trudności małżeństwo chce nadal rozwijać gospodarstwo. W codziennej pracy pomagają im dwaj synowie, którzy również wiążą swoją przyszłość z rolnictwem. – Mamy dwóch synów, którzy też, tak jak i my, idą w stronę rolnictwa i razem z nami pracują w tym gospodarstwie, więc myślę, że póki damy radę, to będziemy ten wózek pchać do przodu – mówił Marek Rymuszka.
Trudny rok dla rolników
Wójt gminy Wohyń Tomasz Jurkiewicz zwrócił uwagę, że mijający rok był dla miejscowych gospodarzy szczególnie wymagający. Rolnicy musieli mierzyć się między innymi z roztopami, przymrozkami, nawalnymi deszczami i wichurami. W wyniku gwałtownych zjawisk pogodowych ucierpiały także gospodarstwa rolne. – Ale mimo wszystko rolnicy zebrali plony, przygotowali wieńce, przygotowali piękne kosze dożynkowe. Mamy za co dziękować. Mimo tego, że ten mijający już powoli 2026 rok był rokiem jednym z najbardziej wymagających i kapryśnych, jesteśmy Panu Bogu wdzięczni – podkreślał wójt. Tomasz Jurkiewicz podziękował również rolnikom, sadownikom i hodowcom za ich codzienną, całoroczną pracę. – Ten codzienny trud, ta solidna, całodzienna, całoroczna, z tygodnia na tydzień praca dzisiaj się opłaciła. Jesteśmy razem, możemy świętować i pięknie spędzić niedzielę w Wohyniu – mówił Tomasz Jurkiewicz.
Rolnictwo ważne dla gminy Wohyń
W dożynkach uczestniczył między innymi starosta radzyński Szczepan Niebrzegowski. Zwrócił uwagę na znaczenie rolnictwa dla gminy Wohyń. Jak mówił, na jej terenie działają gospodarstwa zajmujące się hodowlą bydła, drobiu i trzody chlewnej. Nie brakuje również ogrodników i pszczelarzy. Starosta podkreślał, że produkowane w regionie miody są znane nie tylko w powiecie radzyńskim, ale również na terenie całej Lubelszczyzny.
Dożynki gminno-parafialne w Wohyniu były ostatnim tegorocznym świętem plonów na terenie powiatu radzyńskiego. Były okazją do podziękowania za zebrane plony, ale przede wszystkim za całoroczny trud rolników, sadowników i hodowców, od których pracy zależy bezpieczeństwo żywnościowe mieszkańców.
Zobacz Galerię
118 Zdjęć



0 komentarze